WSPOMNIENIE O WSPOMNIENIU                                                                                                              POWRÓT

dedykowane Julice

 

Miasto które połknęło pamięć

jak proszek od bólu zębów

przez zmarzłe szkła patrzy na swoje ciało

ciemne krostowate kościste

Kopalnia węgla kamiennego wujek

To już trzy lata

Po prawej dyrekcja po lewej kopalnia

ulica w środku niewielka brukowana

dom tynk rynna drzazga lodu brunatna

dwie kobiety torby uśmiech pospieszny jak

     płomyk zapalniczki

śmierci ani śladu

tylko na murze

od ulicy

krzyż sznurek szarfy

wyloty świateł radiowozu

Wychodzą z szychty mężczyźni

spojrzeniami z czarnego metalu

odkrawają porcje dnia

 

 

MINIATURA

Jesteś mchem który przyjmuje skalną łzę

pęknięciem w chlebie sytości

i w kamieniu nienawistnika

poruszeniem ostatnim

więźniem tysiąca zwierciadeł

strażnikiem  

przymarzłym do księżycowej stali

zdobyczą fałszywego proroka

nieznajomym w okularach  

który słucha muzyki bezruchu

tobołkiem  

do którego kobold złośliwy wrzucił siedem grzechów

karą stworzenia zawinioną i niezawinioną

aniołem znienacka przybitym do gwiazdy   

wolą Wielkiego Harpunnika

 

EUROPA

Urodzila sie w przytulku tajemnicy

wsrod malych drzewek i snu zloczyncow

Nie opodal zamieszkkali trzej krolowie

zbudowali zamki i domy

niewiele sie ostalo

widac nie na skale

ich pozniej zgladzono

Siwa pani teraz nie ma kogo wezwac

by przegnal waganta z zielonym warkoczem

ktory wlasnie pocalunkiem zdejmuje szminke

z kamiennego usmiechu Karola Wielkiego.

Joomla templates by Joomlashine